Blogger Widgets Blogger Widgets

[Ania] Książeczki do kąpieli

sobota, 4 sierpnia 2012

Dziś opiszę wam książeczki do kąpieli dla dziecka, z którymi zapoznałam się dzięki uprzejmości Wydawnictwa Debit.




                Książeczki do kąpieli wypełnione są powietrzem, a sama książeczka nie jest wykonana z papieru/tektury, dzięki czemu możemy ją swobodnie i bez żadnych obaw zamoczyć w wodzie ! Co sprawia, że jest ona świetną zabawką do kąpieli !
W serii książeczek do kąpieli Wydawnictwa Debit znajduje się 6 książeczek, a mianowicie:
- Królisia Puszysia
-  Małpiszonek Kręciogonek
- Kiciuś Mruczuś
- Kaczusia Milusia
- Psinka Przytulinka.
A my mieliśmy przyjemność zapoznać  się z :

TYTUŁ: Kaczusia Milusia
ILUSTRACJE: Helen Poole
TEKST: Patrycja Zarawska
STRONY: 4
WYDAWNICTWO: Debit
SUGEROWANA CENA: 13,00 zł

TYTUŁ: Małpiszonek Kręciogonek
 ILUSTRACJE: Helen Poole
TEKST: Patrycja Zarawska
STRONY: 4
WYDAWNICTWO: Debit
SUGEROWANA CENA: 13,00 zł

Obie książeczki w drugich ‘kartkach’ mają niewidoczne (bo schowane) ale bardzo słyszalne (!) grzechotki, co z pewnością jest urozmaiceniem .

Teksty zawarte w tych książeczkach nie są nadzwyczaj głębokie czy długie, a wręcz przeciwnie – są one proste i niedługie, jednak osobiście uważam, że dla małego dziecka są one wystarczające . Na przykład : Moja córka po ok. 5 minutach zaczyna się nudzić czytaniem …

Ilustracje jakie można zobaczyć w książeczkach do kąpieli z pewnością  są ładne i kolorowe, co sprawia, że stają się one dla dziecka ciekawe !

Cena… nie będę lać wody – moim zdaniem jest nieduża .

A teraz kilka zdjęć tych książeczek:







Dziękuję Wydawnictwu Debit za udostępnienie mi egzemplarzy recenzenckich tych książeczek !

A na koniec :












17 komentarzy:

  1. Ty Aniu to zawsze coś ciekawego wyszukasz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo ładne i solidne, moja Maja miała podobną i bardzo ją lubiła gryźć gdy ją dziąsła bolały :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mojej małej najlepsze były gryzaki wodne :)

      Usuń
    2. a moje dzieci nie interesowały się nimi :-/ wzięły do ręki poobracały i porzuciły w kont. Najlepiej się spisała ta książeczka i szczoteczka do zębów na bolące dziąsła :-)

      Usuń
    3. Właśnie te szczoteczki mnie zawsze intrygowały ale jakoś nie było okazji ich wypróbować ...

      Usuń
    4. U nas gryzaki się nie sprawdziły, lepiej samokowało łóżeczkowe drewno :)

      Usuń
  3. Emila też ma taką jedną książeczkę tylko, że czarno-białą a po znużeniu w wodzie nabiera kolorów :) Co prawda są same obrazki ale córcia lubiła ją zabierać do kąpieli. Teraz interesują ją inne zabawki np. pisaki którymi maluje się po wannie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta książeczka musi być fajna :) Mogłabyś podać wydawnictwo, tytuł ?

      Usuń
  4. Znalazłam książeczkę ;)
    Firma Canpol babies, wersja: "Magic Animals".
    Tło obrazka ma kolor a zwierzątka są białe z czarnymi konturami, po zamoczeniu w wodzie zwierzątka nabierają kolorów :) W środku jest piszczałka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://ocimum-basilicum.blogspot.com/2009/12/nowa-sekcja.html
      dokładnie taka...

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo i idę na podany przez Ciebie link :)

      Usuń
    3. Super jest ! Na pewno się skuszę :)

      Usuń
  5. Czy chodzi o te szczoteczki silikonowe? Bo jeśli tak to ja taką miałam (zestaw 3 szczoteczek dopasowanych do wieku dziecka) i mała korzystała z tego. W sumie to podczas ząbkowania wszystko pakowała do buzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój synek ma taką książeczkę do kąpieli ale bez grzechotki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać jest ich wiele ... i choć w sumie służą do tego samego są różne :) A opisane przez nas (przeze mnie w poście i przez was w komentarzach) na pewno nie są jedyny :)

      Usuń
  7. Anotosia lubiła takie książeczki, ale nie podczas kąpieli. Do wanny zawsze zabierała konewkę i pudełka. Uwielbiała i uwielbia przelewać :) A teraz dodatkowo zabiera wielkiego dinozaura - triceratopsa :)

    OdpowiedzUsuń

To jest NASZ blog i są tu NASZE opinie , jednak Ty możesz mieć SWOJĄ i nikt nie ma nic przeciwko temu . Jednak miej troszkę odwagi i nie pisz jako ANONIM :)