Blogger Widgets Blogger Widgets

[Ania i Ela] Sudomax

piątek, 6 lipca 2012

Jakiś czas temu pisałam na naszym profilu na facebooku o kremie Sudomax , który otrzymałam do testowania od firmy Sudopharma. Tutaj znajdziecie jego opinie (moją i Eli , która jako pierwsza zgłosiła się do testowania i otrzymała jego 4 próbki).




   ANIA


 Z racji tego , że używamy pieluszek jednorazowych kremy tego typu są (choć ostatnio nie często) przydatne. Ale do rzeczy ...  Kosmetyk ten można kupić w aptekach w pudełeczkach po 55 g . Jego cena (w internecie) to 11zł 10 gr. Krem ten ładnie pachnie . Ma średnią konsystencję , rozsmarowuje się nieźle , ale szału nie ma. Radzi sobie z lekkimi odparzeniami ( w okresie testowania Dagmara nie miała większych odparzeń , dlatego też nie mogę wypowiedzieć się w tej kwestii). Przedstawiciel tej firmy , z którym miałam przyjemność korespondować meilowo podkreślał , że kosmetyk ten w odróżnieniu od podobnego kosmetyku dostępnego na rynku nie zawiera w sobie alkoholu benzylowego , któremu zdarza się uczulać. Dodatkowo po wgłębieniu się w skład : 
zauważyłam , że nie posiada on parabenów , co dość rzadkie w przypadku kremów na odparzenia - duży plus ! Dalej analizując skład ... krem ten zawiera petrolatum - Co to ? - sama nie wiedziałam , ale moja ciekawska natura nie pozwoliła mi przejść obok tego obojętnie i sprawdziłam. W sumie petrolatum sam w sobie nie jest zły , jest to składnik nawilżający , jednak w kremie jest jeszcze parafina , a oba te składniki są pochodne (mniej lub bardziej) od ropy , a co za tym idzie -niestety- zatykają pory. Producent , oprócz wyżej wymienionych składników umieścił w kremie - NIESTETY ! - także kilka innych składników  które też troszkę grzeszą ( m.in. PPG-3 , Ozokerite , Phenoxyethanol ). Jednak w produkcie tym - na szczęście - jest też kilka "dobrych" substancji takich jak:
- wosk pszczeli
- olej ze słodkich migdałów
- olejek lawendowy
i kilka innych.
Podsumowując  gdyby (co zrobiłam ) porównać Sudomax z podobnym , znanym kosmetykiem ten uważam za lepszy ! Pomimo kilku cech "złych" w skłdzie , które nieco tu uwypukliłam uważam , że jest on ok. Mianowicie ma on o kilka złotych niższą cenę , nie zawiera parabenów , alkoholu benzylowego. Jest on dla nas wystarczająco dobry i gdy na naszej drodze staną problemy sfery pupowej po niego sięgniemy :)


    ELA 



Wstęp
Dzięki autorkom blogu: Mojemalecudenka.blogspot.com miałam okazję wziąć udział w testowaniu produktu Sudomax. 21 czerwca otrzymałam prześliczną kolorową kopertę z czterema próbkami, ulotką oraz listem od mam:
 

Na pierwszy rzut oka stwierdziłam, że pomysł z próbką w mini pojemniczku to świetne rozwiązanie! Jest to o wiele wygodniejsza forma testowania produktów, aniżeli w zwyczajnych małych saszetkach. Saszetki trzeba trzymać w pozycji pionowej, gdyż nie zawsze zużyjemy je na raz. Miałam przypadki związane z tymi felernymi saszetkami, między innymi takie, że się produkt rozlał, przy wylocie zmieniał kolor albo wysychał przez brak zamknięcia.
Testowanie produktu zbiegło mi się idealnie z badaniami u alergologa. Na co dzień synek rzadko ma odparzenia, pojawiają się one głównie wtedy, gdy pojawia się reakcja alergiczna na pokarm. Przed samym testowaniem wystąpiła reakcja a wraz z nią czerwone zaczerwienienie na pupce malucha. 

Uwaga:
Podczas testowania produktu nie używałam żadnych innych kremów, maści itp. Stosowałam ten sam rodzaj pieluszek i chusteczek.

O produkcie
Sudomax krem hipoalergiczny, antybakteryjny z tlenkiem cynku, dla dzieci i dorosłych.
Producent: Sudopharma.
Opakowanie nieduży plastikowy pojemniczek z pokrywką. Pojemność: 55g, 110g, 230g.
Działanie: Krem działa łagodząco na skórę i tworzy barierę ochronną przed działaniem czynników zewnętrznych, takich jak np. mocz, mogący powodować podrażnienia.
Zawarty w kremie tlenek cynku posiada właściwości antybakteryjne i ściągające, odżywczy olej ze słodkich migdałów, dzięki zawartości cennych kwasów omega-6 i -9, wygładza i przywraca skórze równowagę lipidową. Pantenol przyspiesza jej regenerację, a lanolina działa zmiękczająco i wygładzająco.

Skład: Aqua, Petrolatum, ozokerite, Hydrogenated Castor Oil, Glyceryl Isostearate, Polyglyceryl-3 Oleate, Zinc Oxide, paraffinum Liquidum, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Glycerin, Cera Alba, lanolin, Stearyl/PPG-3 Myristyl Ether Dimer Dilinoleate, magnesium Sulfate, panthenol, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Lavandula Angustifolia Oil, Linalool.
Dawkowanie: Stosować na umytą i osuszoną skórę. Cienką warstwę kremu nakładać w zależności od potrzeb. Regularne stosowanie kremu nawet po ustąpieniu objawów chorni przed ich nawrotami. Jednak ja zalecam stosować z umiarem tak jak z każdym produktem tego typu.

Dostępny w aptekach, nie widziałam go w sklepach.

Test produktu
Pomimo, że otrzymałam aż 4 mini próbeczki to nie zużyłam wszystkich. Zostały mi jeszcze dwie, ale spokojnie nie zmarnują się :) Krem jak widać jest bardzo wydajny. Zacznę od konsystencji:


Wygląda jak tłusty krem, ale to tylko pozory, jest lekki, bo zostawia delikatną powłokę. Od razu się nie wchłania, co przy wysypkach, odparzeniach ma duże znaczenie. Dla osoby, która stosuje krem na buzie może być to małe nieudogodnienie, ale zawsze można znaleźć inne rozwiązanie, czyli użyć go na wieczór, albo jak siedzimy dłuższy czas w domu. Zapach: nie za silny, kremowy zbliżony do konkrecyjnego Sudocremu, ale z małą różnicą. Sudomax nie ma tak intensywnego zapachu jak Sudocrem. 
I najważniejsze działanie: mój synek miał bardzo silnie zaczerwienienie. Po pierwszym użyciu zauważyłam wygładzenie, skóra  stała się gładsza, jednak jeśli ktoś liczy na natychmiastowy efekt to nie ma takiej możliwości ani w Sudomaxie, ani Sudocremie, czy po innych tego typu kremach/maściach. Pamiętajmy skóra potrzebuje czasu na regenerację. 
Po kilku dniach widać było znaczne poprawienie się skóry. Z czerwonej stała się jasnoróżowa. Podejrzewam, że przy zwyczajnych odparzeniach, nie spowodowanych alergią czas poprawy może się  trochę skrócić. U mojego malucha trwa to dłużej, dlatego, że ma atopową skórę. Na całkowite usunięcie alergenu z organizmu trzeba czekać nawet do 6 tygodni. 
Wracając do działania, produkt całkowicie nie wyleczył mojego łobuza, skróciłam czas testowania i od kilku dni stosuje maść na odparzenia, na razie bez wielkich efektów...  ale to pewnie też, dlatego, że dopadła nas infekcja. Mam nadzieję, że maluch szybko dojdzie do zdrowia. 
Nie przekreślam Sudomaxu, porównując do Sudocremu jego działanie było znacznie szybsze. Zastosowałam go tylko na odparzenia, gdyż nie mam problemów ze skórą, więc sama nie dołączyłam się do testów.
Zalety
  • delikatny dla skóry, 
  • dobrze nawilża, nie jest za tłusty; 
  • łagodzi podrażnienia; 
  • tworzy warstwę ochronną; 
  • idealny dla dzieci z AZS; 
  • brak parabenów i silnych substancji zapachowych; 
  • cena! dużo niższa od swojego konkurenta - Sudocrem.
Wady
  • Dostępność - jak na razie spotkać go można tylko w aptekach.
Podsumowując: Sudomax jest łagodnym kremem do pielęgnacji skóry. Łagodzi podrażnienia, pomaga zregenerować skórę. Dobry dla dzieci ze szczególnymi problemami skórnymi, w tym dla atopowców. Nie wzmaga odparzeń, uczuleń, wręcz przeciwnie pomaga leczyc chore miejsca. Szczerze polecam, szczególnie tym osobom, które szukają tańszych, ale dobrych rozwiązań na ochronę skóry siebie i tych najmniejszych.


Dziękuję mamom Ani i Wiolecie z Bloga: Mojemalecudenka.blogspot.com za udział w testowaniu produktu.
Zachęcam wszystkich rodziców do obserwowania ich bloga. Możecie na nim znaleźć mnóstwo ciekawych artykułów o pięknym, kolorowych święcie maluszków. 


Dziękujemy Ci Elu za tak bardzo wyczerpującą opinię :) 

4 komentarze:

  1. Ja przez okres letni używam pieluszek tetrowych i z racji tego że Maja zaczyna uczyć się korzystać z nocnika. Pampersy używamy tylko na noc. Ale i zdarzają się nam rano niespodzianki w pampersie i co najgorsze skóra też po takiej niespodziance nie wygląda ciekawie :-/ W tedy tylko SUDOMAX idzie w ruch, a znam ten produkt dzięki pani farmaceutki który mi poleciła go w aptece :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My kupiliśmy nocnik i moja mała na niego bez problemu siada , ale gdy widzę że kroi się grubsza sprawa i posadzę ją na nocnik zaczyna płakać w niebo głosy aż jej nie dam spokoju ...

      Usuń
  2. Nie próbowałam tego kosmetyku a moja Emila miewała dość często odparzenia - teraz na szczęście jest lepiej. Jednak Wasza recenzja mnie zaciekawiła i myślę, że gdy skończymy obecny kremik to udam się do apteki aby kupić i sprawdzić skuteczność SUDOMAX.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ula (moim zdaniem) naprawdę warto !

      Usuń

To jest NASZ blog i są tu NASZE opinie , jednak Ty możesz mieć SWOJĄ i nikt nie ma nic przeciwko temu . Jednak miej troszkę odwagi i nie pisz jako ANONIM :)