Blogger Widgets Blogger Widgets

Moja słabość - kolejny krem do rąk :)

poniedziałek, 11 marca 2013




Jakiś czas temu udało mi się nawiązać współpracę z firmą JM Spa &Wellness Kosmetyki,której to produkty możecie znaleźć tu. Wszystkie ich kosmetyki to produkty naturalne, tak modne teraz. Mój blog znalazł się wśród kilkudziesięciu,które testują ich kosmetyki a także mają szansę na wygranie nagrody w konkursie na najlepszy blog współpracujący z marką. Współpraca będzie trwała 6 miesięcy i w każdym miesiącu ostanę dwa kosmetyki do przetestowania. W pierwszej przesyłce otrzymałam dwie kule do kąpieli ale dzisiaj nie o nich. Dzisiaj o mojej słabości czyli o kremie o rąk.



Krem do rąk o zapachy wanilii. Krem stworzony z myślą o pielęgnacji suchej i wrażliwej skóry dłoni. Zawiera aż 20 % masła Shea. Masło Shea zawiera substancje tłuszczowe, witaminy A, E, F oraz naturalne filtry UVB. Ma właściwości ochronne , regenerujące. Chroni przed czynnikami zewnętrznymi oraz łagodzi podrażnienia. Jest pozyskiwane z drzew masłosza rosnących na afrykańskich sawannach. Może być zbierane tylko przez kobiety. Drzewo zaczyna owocować dopiero w wieku ok 20 lat, co roku wytwarza około 20 kg owoców z których można pozyskać tylko 1, 5 kg masła Shea.

Pierwsze co mnie zaskoczyło, to opakowanie. Prosty kartonik bez zbędnych ozdobników wpisuje się wzorowo w naturalny kosmetyk. Także tubka kremu jest zwyczajna, oklejona tylko etykietą z informacją o produkcie. Tubka miękka, bez problemu da się wycisnąć krem do końca, minus za korek wolę takie których nie trzeba całych odkręcać. Aplikacja tego kremu to czysta przyjemność. Zapach jest fantastyczny. Uwielbiam masło Shea a w połączeniu z wanilią pachnie nieziemsko. Krem jest gęsty i bardzo wydajny. Wystarczy porcja wielkości ziarna małej fasoli by nakremować całe dłonie. Po aplikacji dłonie są tłuste,lepią się . Krem wchłania się po około 10 minutach i możemy wrócić o swoich zajęć. Zostawia na skórze tłusty film ale nie brudzi dotykanych przedmiotów. Nie wszyscy lubią takie uczucie lepkości i takim osobą polecam stosowanie go na noc.  U mnie super się sprawdza bo mam suchą skórę na dłoniach, robię wszystko bez rękawiczek i pewnie to jest przyczyna. Po kilku dniach stosowania skóra jest gładsza i dużo milsza w dotyku, już nie przypomina tarki. Krem stał się jednym z moich ulubionych , głównie ze względu na zapach, i pewnie jeszcze kiedyś do niego wrócę.
Tubka ma pojemność 70 ml i kosztuje 18 zł. Może wydawać się dużo za krem do rąk, pamiętajmy jednak, że mamy do czynienie z kosmetykiem naturalnym, przebadanym dermatologicznie i nie testowanym na zwierzętach. Atutem będzie też brak parabenów, silikonów, olejów mineralnych i pochodnych ropy naftowej. Warto zainwestować te kilkanaście złotych tym bardziej, że jeśli nie mamy bardzo suchej skóry możemy używać go tylko wieczorem. Krem jest bardzo wydajny, mamy 6 miesięcy na zużycie go od momentu otwarcia.

W kolejce na przetestowanie czekają kule do kąpieli ,które kuszą mnie zapachem. Niestety nie bardzo go ostatnio czuję bo dopadło mnie straszne przeziębienie i ledwo żyje . Mam nadzieje , że niedługo dojdę do siebie bo jeszcze jedna interesująca rzecz czeka na pokazanie.



8 komentarzy:

  1. Super jest ten krem - mam go i niedługo recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja także lubię kremy do rąk - tym bardziej że podobnie jak Ty - wszystkie czynności domowe wykonuję gołymi rękami - bez rękawiczek i jak sama wiesz na efekty nie trzeba długo czekać :/ Najlepsze kremy to są właśnie takie na odżywcze na noc.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam kremy do rąk! tego nie znam. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja miałam okazję również testowanie tego kremu tylko Porzeczka :) Jest rewelacyjny i niebawem mi się skończy... :( Również współpracuję z tą firmą :) Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń

To jest NASZ blog i są tu NASZE opinie , jednak Ty możesz mieć SWOJĄ i nikt nie ma nic przeciwko temu . Jednak miej troszkę odwagi i nie pisz jako ANONIM :)